Uwaga! Uwaga! Anglia doczekała się kolejnego wielkiego rapera. Tego człowieka promuje nie kto inny, tylko sam Gilles Peterson, co już powinno wystarczyć za najlepszą rekomendację.
W Brownswood, oficynie Petersona wyszła właśnie debiutancka płyta
Ghostpoeta "Peanut Butter Blues & Melancholy Jam", na której ujawnia pełnię swoich możliwości – senny, nieco marzycielski flow rozpostarty na niespokojnych, wolno toczących się bitach. Nieco wcześniej, bo w ubiegłym roku pojawiła się pierwsza epka, po której zaczęto porównywać go do Dizziego Rascala, ogłaszać odpowiednikiem Mike’a Skinnera z The Streets i kontynuatorem Mos Defa. Minimalistyczne bity i soulowy wokal przywołują z kolei skojarzenia z Trickim i jego albumami z połowy lat 90.
Ale
Obaro Ejimiwe mocno osadzony jest we współczesnych dźwiękach, przemycając w swojej muzyce wpływy grime, hip hopu i uk garage. Owszem, nastrojem jego płyty można się zachwycić, ale dopiero to, co dzieje się na koncertach Ghostpoeta odkrywa wszystkie jego możliwości. To nowy poziom kontaktu między sceną a publicznością, mistyka i muzyczna magia. I to na wyciągnięcie ręki.
Sprawdź również:
www.ghostpoet.co.uk